Blog! Shivuś, toć to genialna myśl.
Miejsce, żeby gdzieś wylać wena albo żale i mieć je z głowy. Przechowalnia myśli.
Genialne.
Pozostało znaleźć portal, wymyślić jakiś adres (przy moim braku kreatywności było to niezłe wyzwanie - głosy w mojej głowie proponowały "na-co-to-komu", czy "cierpienia-mlodego-egocentryka", czy "i-tak-nikt-tego-nie-przeczyta") i wrzucić w nagłówek coś, co może a) zniechęci potencjalnego gościa od zaglądania niżej, albo b) będzie tak zajebiste, że odwróci uwagę ludzi od faktu, że sam blog prawdopodobnie nie będzie zawierał wiele treści.
Jak widać wybrałam oba. I do tego z błędem, bo JollyJack to facet XD Uwielbiam jego galerię, ale IMO ten żółw bije wszystko na głowę.
Być może w chwili nudy uda mi się stworzyć coś własnego, co będę mogła wrzucić na górę.
Ludziom szukającym wielkich przemyśleń o życiu i śmierci, celnych uwag dotyczących naszej rzeczywistości, czy choćby zwykłych postów pisanych w miarę regularnie literacko znośnym językiem zapraszam na górę - tam jest taki fajny przycisk, co się nazywa "następny blog". Trzymajcie się, do zobaczenia nigdy.
Jestem leniwa, zapominalska, czepliwa, gburowata - a to i tak wtedy, kiedy mam dobry humor. Być może mam jakieś namiastki inteligencji, ale nie mam jak ich zastosować z racji bycia zwyczajnie głupią.
Pocieszam się myślą, że w pewnym stopniu wszyscy są głupi.
Łatwo się rozpraszam i tracę czymś zainteresowanie. Dziecinne ADHD, którego do dziś nie mogę się pozbyć. Na koncie mam już niezliczoną ilość rozpoczętych zeszytowych pamiętników i bodaj ze trzy blogi, które mam nadzieję, że sczezną śmiercią naturalną, bo mi się znudziły.
Tak więc - przygodny wędrowcze, któryś miał pecha tu zajrzeć - idź dalej. Ten blog nie będzie miał w sobie zajmujących treści do tego może w każdej chwili umrzeć.
Jeśli zdecydujesz się mimo wszystko zostać, to zostaniesz nazwany przeze mnie masochistą (po co tracić czas?!). Zostałeś ostrzeżony.
A tak się zastanawiałem, w którym miejscu posta zawrócisz do tematyki domniemanego masochizmu odbiorcy :P No, ale tak czy siak mam nadzieję, że Ci ten blog prędko nie zdechnie, bo zamierzam doń zaglądać - I ma mi tu za każdym razem furczeć od dodawanych postów! ;]
OdpowiedzUsuńPisz pisz :D Zobaczymy, co z tego wyniknie ;)
OdpowiedzUsuńA systematyczna praca nad czymś, niech to nawet będzie blog - zawsze dobrze robi na charakter ;)